Marek S. Ł.
@marek@m5l.eu
Podobny efekt szybkiego uczenia się symboli dzięki relacji głoski dźwięcznej i bezdźwięcznej jest też w sylabariuszach japońskich i tengwarze Tolkiena, i bardzo go doceniam. Przez to że w zasadzie każdy znak jest i tak minimalny, to chyba nie ma dużej wartości w nadmiernej optymalizacji prostoty znaków dla częstotliwości głoski.
Podsumowując, z mojej niedoświadczonej perspektywy, SteMi jest super. Duże uznanie i podziękowania za ciekawe narzędzie.